EKSPERT RADZI

Idzie wiosna…


Skoro tak, to najwyższy czas pomyśleć o wysiewie nawozów. W przypadku nawozów azotowych rozsiewanych w uprawach ozimych sprawa jest oczywista. Warto jednak pamiętać o uzupełnieniu zasobów innych składników kontrolujących efektywność azotu.

NAJPIERW DIAGNOZA, POTEM OBLICZENIA

Tradycyjnie o tej porze roku uparcie zwracam uwagę na konieczność wykonania testu glebowego, po to by określić zasoby azotu mineralnego w glebie, po zimie. Mobilność związków azotu w glebie jest bardzo duża. Możliwe jest intensywne wymywanie azotu, zwłaszcza w glebach przepuszczalnych, na obszarach z łagodną zimą i dużą ilością opadów. Nie można wykluczyć także lotnych strat tego składnika, które dokonały się w okresie ciepłej jesieni i na przedwiośniu. Proszę zwrócić uwagę, przed chwilą napisałem „możliwe jest” i „nie można wykluczyć”. Niestety bardzo trudno oszacować zawartość azotu w glebie na przedwiośniu. Stąd konieczność zbadania stanu gleby właśnie w okresie wiosennego ruszania wegetacji. Przypomnę, że próbkę gleby należy pobrać z warstwy 0-90cm (ewentualnie 0-60cm), najlepiej w kilku miejscach na polu. Tak pobraną próbkę średnią, w stanie wilgotnym (!) dostarczamy do laboratorium. Wynik testu Nmin – podawany zwykle w kg N/ha – pozwala na precyzyjne wyznaczenie pierwszej wiosennej dawki w oziminach oraz przedsiewnej w przypadku roślin sianych wiosną. W tej drugiej grupie roślin ustalenie dawki azotu w oparciu o analizę chemiczną w stanowiskach pod jęczmień browarny i buraki cukrowe musi być standardem. Poniżej kilka uwag dotyczących wyliczenia wiosennej dawki azotu dla niektórych upraw.

Rzepak ozimy

Wśród roślin ozimych wiosenne nawożenie azotem rzepaku ozimego wykonywane jest najwcześniej, stąd konieczność możliwie szybkiego określenia ilości azotu mineralnego w glebie. Sumaryczną dawkę azotu wylicza się według wzoru:

D = PP – Nmin.

gdzie:

D – dawka nawozu, kg N/ha

PP – potrzeby pokarmowe dla założonego plonu, kg N/ha (w przedziale 58-60)

Nmin – wynik testu glebowego, kg N/ha w warstwie 0-90 cm

Niezależnie od stanowiska, zawsze pierwsza wiosenna dawka azotu powinna być większa – około 60-75% sumarycznej ilości azotu (D). Druga dawka azotu, stanowiąca 25-40% całkowitej ilości tego składnika, powinna być zastosowana najpóźniej 3 tygodnie przed kwitnieniem, co w praktyce oznacza, że termin nawożenia przypada na przełomie marca i kwietnia. W niektórych gospodarstwach, zwłaszcza na ternach o dużym prawdopodobieństwie wystąpienia deficytu wody w kwietniu, cała wiosenna dawka jest stosowana w pierwszej połowie marca. Przy okazji przypomnienie aby przy wyborze nawozu azotowego rozważyć obecność siarki.

Zboża ozime

Pierwszą dawkę należy wysiać w okresie krzewienia –  chodzi o ustalenie liczby źdźbeł kłosonośnych. Celami drugiej dawki, stosowanej zwykle na początku strzelania w źdźbło, są zakończenie ustalania liczby kłosów na jednostce powierzchni oraz kształtowanie liczby ziarniaków w kłosie. Ostatnią, trzecią dawkę – określaną mianem nawożenia „na kłos” – stosujemy krótko przed kłoszeniem lub w czasie kłoszenia, po to aby zwiększyć wielkość ziarniaków (masa 1000 ziarniaków) i poprawić cechy jakościowe ziarna. Jeśli uprawiamy odmiany paszowe pszenicy lub inne zboża ozime nawożenie azotem wykonywane jest najczęściej w dwóch terminach. W celu prawidłowego wyznaczenia pierwszej dawki posługujemy się następującymi wzorami:

– trzykrotna aplikacja: D1 = PP·0,50 – Nmin.

– dwukrotna aplikacja: D1 = PP·0,66 – Nmin.

gdzie:

D1 – pierwsza dawka nawozu, kg N/ha

PP – potrzeby pokarmowe (plon x pobranie jednostkowe), kg N/ha

Nmin – ilość azotu oznaczonego w glebie, kg N/ha

W systemie z trzema dawkami, po ustaleniu pierwszej dawki azotu, najpierw dokonujemy wyliczenia ostatniej dawki, zgodnie z formułą:

D3 (kg N/ha) = zakładany plon (t/ha) · 8 (ilość N stosowana „na kłos” dla 1t ziarna).

Dopiero po ustaleniu trzeciej dawki obliczamy ilość składnika, którą będziemy wprowadzać do gleby na początku strzelania w źdźbło (druga dawka, D2), według algorytmu:

D2 = PP – (D1+D3).

W systemie z dwoma dawkami sprawa jest prosta – drugą dawkę (D2) stosowaną w stadium BBCH 30-32 obliczamy następująco: D2 = PP – D1.

Zboża jare

Całkowitą dawkę azotu wylicza się według wzoru:

D = PP – (1,25Nmin + Nk)

gdzie:

D – dawka, kg N/ha

PP – potrzeby pokarmowe (plon x pobranie jednostkowe), kg N/ha

Nmin – zawartość azotu mineralnego w warstwie 0-60cm, kg N/ha

Nk – kredyt nawozowy (dopływ azotu z przedplonu – liście buraczane, słoma, międzyplon), kg N/ha

Dla jęczmienia jarego odmian browarnianych powyższe równanie przyjmuje postać:

D = PP – (1,5Nmin + Nk)

Wprowadzenie do algorytmu kredytu nawozowego (Nk) wynika między innymi z faktu, że w porównaniu ze zbożami ozimymi, okres intensywnej akumulacji azotu kalendarzowo przypada później (do końca czerwca). Latem następuje intensywna mineralizacja materii organicznej pozostałej z przedplonu, zwykle są to wartości w przedziale 20-50 kg N/ha.  W słabych stanowiskach oraz w sytuacjach, gdy na polu nie pozostawiono plonu ubocznego w obliczeniach nie uwzględnia się kredytu nawozowego.

Generalnie w zbożach jarych stałe nawozy azotowe stosuje się w dwóch terminach, w proporcji 2/3 dawki przed siewem i 1/3 pogłównie. Jeśli występuje taka potrzeba trzecim terminem jest okres początku kłoszenia, lecz w tym okresie do nawożenia najczęściej używa się nawozów płynnych.

Kukurydza

Intensywny wzrost kukurydzy pokrywa się z okresem wzmożonej mineralizacji materii organicznej, o czym warto pamiętać wyliczając sumaryczną dawkę nawozu azotowego. Potencjał korzeni kukurydzy do pobierania składników w miesiącach letnich jest dużo większy niż buraków cukrowych i ziemniaków. W praktyce trudno jednak określić zasoby azotu uwalnianego z gleby. Teoretycznie pula ta może wahać się w przedziale od 30 kg N/ha w bardzo słabych stanowiskach, nawet do 100 kg N/ha w glebach zasobnych w próchnicę. Duże ilości azotu trafią w strefę korzenienia się roślin także na polach z monokulturą kukurydzy, uprawianej z przeznaczeniem na ziarno. Mineralizacja organicznych związków azotu wiąże się jednak z aktywnością mikroorganizmów glebowych, których funkcjonowanie zależy od poziomu żyzności gleby. Do obliczenia dawki azotu pod kukurydzę można posłużyć się poniższym wzorem:

D = Pj ∙ P – (Nmin + Ngl)

gdzie:

Pj – pobranie jednostkowe, kg N/ha (w przypadku kukurydzy można przyjąć wartość 24)

P – plon, t/ha

Nmin – ilość w glebie (wynik analizy), kg N/ha

Ngl. – ilość uwalniana z gleby w sezonie wegetacyjnym, kg N/ha

W praktyce do oszacowania wartości Ngl. Można przyjąć zasadę, że:

  • w słabym stanowisku Ngl = Nmin1,25
  • w dobrym, średnio zasobnym w próchnicę Ngl = Nmin2
  • w bardzo dobrym stanowisku, z dużą ilością resztek pożniwnych Ngl = Nmin2,5

Zatem dla kukurydzy uprawianej w dobrym stanowisku, o zawartości 40 kg N/ha przed siewem (Nmin.), przy założeniu uzyskania plonu ziarna 10 t/ha sposób wyliczenia dawki przedstawia się następująco:

D = Pj ∙ P – (Nmin + Ngl)

D = 24 ∙ 10 – (40 + 80) = 120 kg N/ha

Z powodu dużej dynamiki pobierania azotu przez kukurydzę od początku wegetacji nawożenie tym składnikiem powinno być zakończone najpóźniej do stadium 3-4 liści. Generalnie proponuję jednak przyjąć zasadę, że dla dawek nie przekraczających 120-130 kg N/ha całość stosujemy przedsiewnie (uwzględniając nawożenie zlokalizowane).

Buraki cukrowe

W nawożeniu buraków należy zwrócić szczególną uwagę na precyzyjne ustalenie dawki azotu. Nie ma chyba rośliny o większej reakcji na przenawożenie azotem. Wprawdzie duże dawki azotu (na poziomie powyżej 120 kg N/ha) zwiększają plon korzeni, lecz skutkiem ubocznym jest zmniejszenie polaryzacji (zawartości cukru w korzeniach). Konieczny jest więc kompromis między wielkością plonu a uzyskaniem odpowiednich parametrów jakościowych korzeni. Tytułem uzupełnienia przypomnę tylko o konieczności uwzględnienia w bilansowaniu dawki azotu dopływu tego składnika z obornika oraz z gleby, w wyniku procesu mineralizacji, której intensywność jest największa w lipcu i sierpniu. Pamiętając, że buraki cukrowe uprawiane są zwykle w dobrych stanowiskach akumulacja uwalnianego azotu z zasobów glebowych może kształtować się na poziomie 30-40, a nawet 50-60 kg N/ha. Wykluczając specyficzne przypadki, w nawożeniu buraków cukrowych całą dawkę azotu stosuje się przedsiewnie.

Ziemniaki

Ustalając dawkę azotu w ziemniakach trzeba uwzględnić przynajmniej trzy źródła tego składnika, a mianowicie:

  1. zawartość w glebie, co najmniej w warstwie 0-60cm,
  2. obornik, jeśli był stosowany
  3. uwalnianie w okresie lata z zasobów glebowych.

O ile test Nmin wykonamy bez problemu w każdej Stacji Chemiczno-Rolniczej, to ilości azotu z pozostałych źródeł musimy oszacować. Dopływ azotu z obornika stosowanego w dawce 30 t/ha w pierwszym roku będzie kształtował się na poziomie 45-50 kg N/ha, a po mineralizacji w okresie lata pula azotu w glebie zwiększy się o około 10-30 kg N/ha, zależnie od stanowiska. Jednak w glebach bardzo lekkich zasoby azotu mineralnego w okresie lata mogą być wręcz śladowe i w takich warunkach nie powinny być uwzględniane w bilansie azotu. Przystępując do określania dawki azotu należy wziąć pod uwagę jeszcze przeznaczenie bulw, przyjmując zasadę, że pobranie jednostkowe dla odmian wczesnych i skrobiowych wynosi 5,5 kg N/tonę, natomiast dla odmian jadalnych i sadzeniaków jest mniejsze kształtując się na poziomie odpowiedzeniu 5 i 4,5 kg N/t.

Dokonując pewnego uproszczenia można przyjąć, że całkowitą dawkę nawozu azotowego na plantacji ziemniaków wylicza się z wzoru:

D = Pj∙P – (Nmin + Nob + Ngl)

gdzie:

Pj – pobranie jednostkowe, kg N/ha (4,5 – 5,5)

P – plon, t/ha

Nmin – ilość w glebie (wynik analizy, kg N/ha)

Nob. – ilość wprowadzona w oborniku (z uwzględnieniem wykorzystania w pierwszym roku), kg N/ha

Ngl. – ilość uwalniana z gleby w sezonie wegetacyjnym, kg N/ha

Przykładowo dla ziemniaków jadalnych uprawianych na glebie lekkiej (Nmin = 30 kg N/ha; Ngl. = 10 kg N/ha), plonujących na poziomie 40 t/ha i nawożonych obornikiem dawkę azotu wyliczymy zgodnie z algorytmem:

D = 5∙40 – (40+45+10) = 105 kg N/ha

Całą wyliczoną dawkę azotu najlepiej wysiać przed sadzeniem bulw. Pogłówna aplikacja azotu spowoduje wydłużenie okresu wegetacji, późniejsze zawiązywanie bulw, które może przypadać na okres wzmożonego stresu wodnego i temperaturowego, prowadząc do opóźnienia zbioru.

Fotografia 1. Objawy niedoboru składników mineralnych (P, K, Mg) w zbożach spowodowane uszkodzeniem korzeni przez niskie temperatury w okresie zimy (fot. J. Potarzycki)

Fotografia 2. Uogólnione objawy niedoboru składników mineralnych (N, P, Mg) na plantacji rzepaku ozimego (fot. J. Potarzycki)

AZOT NIE WYSTARCZY – WIOSNĄ TRZEBA ROŚLINOM POMÓC

Nie wnikając w szczegółowe analizy warunków meteorologicznych w poszczególnych regionach kraju pamiętajmy, że zwykle zima jest dla roślin ogromnym stresem. Wprawdzie przemijającym, ale jednak stresem. W najbliższych daniach, poza wysiewem azotu, ważnym zadaniem rolnika jest pomoc roślinom w odbudowaniu się po zimie. Odbudowa, o której mówię, musi dotyczyć nie tylko organów nadziemnych, lecz także korzeni. W kontekście systemu korzeniowego, zakładam optymistycznie, że nawożenie fosforem wykonano późnym latem lub jesienią. Jeśli tego nie zrobiono początek marca jest ostatecznym terminem wysiewu fosforu – w takim przypadku proszę jednak wybrać nawóz szybkodziałający (dobrze rozpuszczalny). Ta sama uwaga dotyczy potasu, z zastrzeżeniem, że w zasadzie wszystkie dostępne na rynku nośniki tego składnika działają dość szybko. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli zaniedbaliśmy nawożenie potasem, składnik ten musi trafić do gleby w najbliższych dniach, po to by w okresie wzrostu wydłużeniowego rzepaku ozimego i strzelania w źdźbło zbóż ozimych, pula potasu pozostająca do dyspozycji roślin była wystarczająca. Pobieranie azotu w krytycznych okresach wzrostu, i związana z tym intensywna produkcja biomasy, jest przecież funkcją dostępności wody i potasu.  Nie pierwszy raz zwracam uwagę na składniki drugoplanowe czyli magnez i siarkę. Magnez musi się kojarzyć z kontrolowaniem wszystkich procesów energetycznych w roślinie, co na przedwiośniu jest kluczowe. Od obecności magnezu zależy także efektywność bieżącej fotosyntezy oraz transport węglowodanów do rozwijających się korzeni. Jedną z funkcji magnezu jest aktywacja przez jony Mg2+ enzymu RuBisCO, który katalizuje reakcję przyłączenia cząsteczki dwutlenku węgla do rybulozo-1,5-bisfosforanu (RuBP) w  fazie ciemnej fotosyntezy. Sumarycznym efektem dobrej dostępności Mg2+ jest wzrost efektywności nawozów azotowych, stosowanych na wiosnę. Najczęściej anionem towarzyszącym kationom magnezowym w nawozie są siarczany. Myślę, że na temat roli siarki w nawożeniu rzepaku powiedziano i napisano wystarczająco dużo. Ciągle niedoceniane jest natomiast znaczenie siarki w nawożeniu zbóż. Tymczasem plonotwórcze działanie siarki w zbożach przejawia się między innymi:

  1. ograniczeniem dominacji pędu głównego czyli promowaniem krzewienia roślin;
  2. aktywacją cytokinin stymulujących wzrost korzeni, zwłaszcza u nowo powstałych pędów bocznych;
  3. zwiększeniem średnicy naczyń przewodzących wodę i składniki pokarmowe do ziarniaków.

Siarka jest integralną częścią ferredoksyny czyli wpływa na wydajność procesu fotosyntezy i to niezależnie od fazy rozwojowej rośliny.

Oferta firmy Luvena uwzględnia różne formulacje chemiczne nawozów potasowych, które z powodzeniem można zastosować wczesną wiosną (ryc. 1).

Rycina 1. Nawozy potasowe w ofercie firmy Luvena

W tej grupie bardzo ciekawą propozycją jest nawóz Luboplon magnezowo-siarczanowy, który zawiera wprawdzie niewielkie ilości potasu, ale jest źródłem siarki, wapnia i magnezu. Formuła tego nawozu idealnie wpisuje się w system wiosennego nawożenia startowego. Przypominam, że wszystkie wymienione składniki w tym nawozie gwarantują duże wykorzystanie azotu z nawozów azotowych. Warto rozważyć także wysiew Luboplonu magnezowo-siarczanowy jako źródła kationów Mg2+ i anionów SO4-2. Są to formy pobierane przez wszystkie rośliny uprawne.

 


Ostatnio zmodyfikowany 21 marca, 2018 o 11:37