Ostatni dzień roku sprzyja refleksjom i podsumowaniom. Racjonalne decyzje nawozowe to nie tylko bieżące żywienie roślin, lecz także przygotowanie roślin do stresów, które mogą pojawić się na różnych etapach wzrostu, zależnie od gatunku uprawianej rośliny i regionu. Od lat głównym czynnikiem stresującym rośliny jest deficyt wody. Przygotowanie nawozowe polega między innymi na stymulowaniu rozwoju korzeni (znaczenie wapnia, fosforu a w kwaśnych stanowiskach też magnezu w penetracji głębszych warstw profilu glebowego). Równie ważna jest racjonalna gospodarka wodą kontrolowana przez potas (ruch aparatów szparkowych czyli kontrola transpiracji). O ile w kończącym się roku w okresie późnej wiosny i lata sumy opadów w Polsce kształtowały się na poziomie zbliżonym do wielolecia, to za wyjątkowo deficytowe należy uznać miesiące marzec i kwiecień (ryc. 1). Jak wynika z zamieszczonych map, w Polsce północno-zachodniej w niektórych regionach w okresie 2 miesięcy spadło nie więcej niż 40 mm deszczu (żółty kolor na mapie). W tym okresie zboża ozime budują pierwotną strukturę plonu (liczba źdźbeł kłosonośnych i liczba ziarniaków w kłosie), rzepak odbudowuje rozetę i tworzy zawiązki pędów bocznych, o starcie roślin jarych nie wspominając. Warto pamiętać, że z punktu widzenia fizjologii plonowania najgroźniejsze są stresy występujące w młodocianej fazie wzrostu.
Ryc. 1. Miesięczne sumy opadów w marcu i kwietniu 2025 (źródło: IMiGW)
Każda decyzja nawozowa musi być poprzedzona diagnozą gleby. To bardzo istotne, lecz ze względu na dynamikę przemian danego składnika i możliwymi stratami częstotliwość badań gleby musi być różna. Ocenę pod względem zasobności w PKMgCa i mikroelementy oraz badanie odczynu można wykonać raz na 3-4 lata. W przypadku azotu test należy zrobić obligatoryjnie na przedwiośniu lub wczesną wiosną. Mobilnym składnikiem jest także siarka, a to oznacza konieczność badania gleby częściej niż wymienionych wyżej makroskładników. Zarówno w przypadku azotu jak i siarki do laboratorium należy dostarczyć glebę w stanie naturalnym (nie poddawać próbki suszeniu).
Na początku roku w Ekspert Radzi szczegółowo omówiono procedury związane z ustaleniem dawek azotu, z uwzględnieniem testu Nmin. Stwierdziłem wtedy, że z doświadczenia analitycznego (także obejmującego próbki gleby pobrane w styczniu 2025) wiem, że zawartość azotu mineralnego (suma form amonowych i azotanowych) w ramach jednego gospodarstwa może wahać się w przedziale od 30 do 100, a nawet 130 kg N/ha. Oczywistym jest, że każdy z wyników to przecież zupełnie inne nakłady na nawożenie. Poruszono także kwestię podziału dawek azotu w zbożach oraz wspomniano o kredycie azotowym, który ujawnia się latem. Przypomnę, że chodzi o mineralizację azotu glebowego w warunkach wysokich temperatur. Te zasoby, wynoszące często ponad 60 kg N/ha, należy uwzględnić opracowując plan nawozowy dla buraków cukrowych i kukurydzy oraz późno sianych innych roślin jarych.
W kolejnym wpisie mowa była o tym, że azot bez towarzystwa wiele traci. Przekaz był jednoznaczny: efektywność azotu jest funkcją współdziałania z innymi składnikami. Zwykle – dość optymistycznie – uważa się, że wykorzystanie azotu z nawozów wynosi około 60 – 70%. Często jest to dużo mniej. Znam jednak doświadczenia wykonane w Wielkopolsce przez moich Doktorantów, z których wynika, że wartość ta może kształtować się na poziomie 80-90% i większym. To kwestia zbilansowania składników. Nie tylko głównych NPK, lecz także drugoplanowych czyli Mg, S i Ca. Jest o tym mowa we wpisach opublikowanych na początku listopada i grudnia. Wszystko to wpisuje się w odpowiedź na pytanie: jak zaoszczędzić na azocie.
Rośliny uprawne pobierają azot w dwóch formach: NH4+ i NO3–. Akumulacja pierwiastków jest powiązana z formą azotu w nawozie. Forma amonowa sprzyja pobieraniu anionów stanowiąc jednocześnie konkurencję dla kationów („+”), natomiast azot azotanowy promuje przyswajanie jonów obdarzonych znakiem dodatnim (synergizm) – ryc. 2. Była o tym mowa pod koniec lutego.
Ryc. 2 Wpływ formy azotu na akumulację pozostałych składników mineralnych (ryc. Potarzycki)
O zarządzaniu azotem i spełnieniu potrzeb żywieniowych kukurydzy, soi i słonecznika była mowa w kwietniu. Między innymi zwrócono uwagę na znaczenie wapnia dla słonecznika. Podkreślono znaczenie kationów Ca dla syntezy tkanek mechanicznych (sztywny pokrój rośliny) oraz w kształtowaniu odporności na patogeny (stres biotyczny).
W maju analizie poddano między innymi sytuację wilgotnościową gleb. Stwierdzono, że: „2 maja 2025 sytuacja wilgotnościowa gleb na większości obszaru kraju nie jest dobra. Praktycznie wszędzie w powierzchniowych warwach gleby można mówić o deficycie wody”. Artykuł zawiera sporo argumentów za stosowaniem miedzi w nawożeniu pszenicy, także w powiązaniu z efektywnością azotu.
W połowie roku pojawił się wpis o tym, co można zrobić dla roślin na początku czerwca. Nie mogło zabraknąć przypomnienia konieczności aplikacji cynku w kukurydzy (do stadium 4-5 liści), z myślą o syntezie auksyn i efektywnym wykorzystaniu azotu. W odniesieniu do warunków wilgotnościowych w sezonie 2025 była to informacja kluczowa dla producentów rolnych, którzy poważnie traktują walką roślin o wodę i azot, jako kluczowe czynniki ograniczające plon. Zwróciłem także uwagę na bor, wapń i krzem – pierwiastki specyficzne w nawożeniu buraków cukrowych. Nie zabrakło wskazówek nawozowych dotyczących trwałych użytków zielonych, z uwzględnieniem ryzyka wystąpienia tężyczki pastwiskowej u bydła.
W miesiącach letnich powróciliśmy do problemów związanych z właściwym zrozumieniem potrzeby odkwaszania gleb oraz do omówienia wartości nawozowej słomy. We wpisie z początku sierpnia przywołałem jeden z artykułów naukowych pokazujących aktywność różnych grup mikroorganizmów po wprowadzeniu do gleby słomy, wskazując na dominację bakterii odpowiedzialnych za przekształcanie związków zawierających azot.
W kolejnym miesiącu uzasadniono konieczność dobrego zaopatrzenia roślin ozimych w fosfor i potas oraz podano konkretne dawki składników zależnie od zasobności gleby i doboru rośliny następczej. Wskazano na szerokie możliwości wyboru produktów z firmy LUVENA.
Na początku października plantatorzy buraków cukrowych uzyskali informacje odnoszące się do wartości nawozowej liści i sposobu ich zagospodarowania z myślą o roślinie następczej.
Koniec roku jest okazją do odpowiedzi na pytanie: jakie plony były możliwe do uzyskania. Odpowiedzią mogą być doświadczenia COBORU. Uzyskanych efektów nie można przenosić wprost do każdego gospodarstwa w regionie, jednak publikacje te stanowią pewien punkt odniesienia.
Zacznijmy od roślin ozimych. W sezonie wegetacyjnym 2024/25 plony wzorca dla pszenicy ozimej wynosiły 10,14 i 11,26 t/ha, odpowiednio dla poziomu agrotechniki a1 i a2. Wpływ poziomu agrotechniki w kończącym się roku wyniósł 11%, podczas gdy w poprzednim sezonie wegetacyjnym – uznawanym za niekorzystny (z mniejszymi plonami) – różnica wyniosła 17% (ryc. 3). Podobny układ zależności odnotowano dla jęczmienia ozimego z wartościami wynoszącymi 14% (2025) i 20% (2024) – ryc. 4. Zważywszy na fakt, że warunki wilgotnościowe na początku wiosennej wegetacji w roku 2025 były niekorzystne, teoretycznie można założyć jeszcze lepsze efekty plonotwórcze. Potwierdzeniem postawionej tezy jest mapa pokazująca zróżnicowanie plonów pszenicy ozimej w poszczególnych regionach kraju, z najmniejszym plonem w Polsce północno-zachodniej (ryc. 5).
Rycina 3. Plony pszenicy ozimej (wzorzec) w latach 2023 – 2025, zależnie od poziomu agrotechniki. Legenda: a1 – przeciętny poziom agrotechniki; a2 – wysoki poziom agrotechniki (zwiększone nawożenie azotowe, dolistne preparaty wieloskładnikowe, ochrona przed wyleganiem i chorobami) – opracowano na podstawie danych COBORU (2025), t/ha
Rycina 4. Plony jęczmienia ozimego (wzorzec) w latach 2023 – 2025, zależnie od poziomu agrotechniki. Legenda: a1 – przeciętny poziom agrotechniki; a2 – wysoki poziom agrotechniki (zwiększone nawożenie azotowe, dolistne preparaty wieloskładnikowe, ochrona przed wyleganiem i chorobami) – opracowano na podstawie danych COBORU (2025), t/ha
Rycina 5. Plony pszenicy ozimej (wzorzec) w poszczególnych regionach (ten sam kolor na mapie oznacza dany region), podano wartości dla poziomu agrotechniki a2 – opracowano na podstawie danych COBORU (2025), t/ha
Warunki glebowo-klimatyczne odegrały szczególną rolę w odniesieniu do wyników uzyskanych dla rzepaku ozimego (ryc. 6). Dla tego gatunku rozrzut plonów wzorca w badanych 6 regionach wahał się w zakresie od 3,43 t/ha (Mazowsze oraz województwa łódzkie i lubelskie) do 5,31 t/ha (region południowo-wschodni).
Rycina 6. Plony rzepaku ozimego (wzorzec) w poszczególnych regionach (ten sam kolor na mapie oznacza dany region) – opracowano na podstawie danych COBORU (2025), t/ha
W sezonie wegetacyjnym 2025 kukurydza uprawiana z przeznaczeniem na ziarno (odmiany średniowczesne) plonowała o 7% gorzej niż rok wcześniej. Nie zmienia to jednak faktu, że plon 11,83 t/ha wielu producentów rolnych uznałoby za satysfakcjonujący (ryc. 7). Dla soi obniżka plonu w bieżącym roku wyniosła aż 22% (ryc. 8). Co zrozumiałe, dla tego gatunku wystąpiło znaczące zróżnicowanie plonów w trzech regionach Polski, związane z długością sezonu wegetacyjnego i sumą efektywnych temperatur (ryc. 9).
Rycina 7. Plony kukurydzy na ziarno (wzorzec dla odmian średniowczesnych) w latach 2022 – 2025. Opracowano na podstawie danych COBORU (2025), t/ha
Rycina 8. Plony soi (wzorzec dla odmian średniowczesnych i średniopóźnych) w latach 2023 – 2025. Opracowano na podstawie danych COBORU (2025), t/ha
Rycina 9. Plony soi (wzorzec dla odmian średniowczesnych i średniopóźnych), ten sam kolor na mapie oznacza dany region. Opracowano na podstawie danych COBORU (2025), t/ha
Na koniec warto przywołać dane odnoszące się do ziemniaka. Jest to roślina uważana powszechnie za gatunek preferujący najsłabsze (często zakwaszone) stanowiska. Nic bardziej mylnego. Ziemniak toleruje gleby lekkie, przepuszczalne i zakwaszone, co jednak nie oznacza, że są to warunki optymalne dla tej rośliny. Zakładając odpowiedni dobór stanowiska można uzyskać plony na poziomie zbliżonym do 50 t/ha i większe (ryc. 10).
Rycina 10. Plony ziemniaków (wzorzec dla odmian średniowczesnych i średniopóźnych) w latach 2022 – 2025. Opracowano na podstawie danych COBORU (2025), t/ha
Wpis jest publikowany w ostatnim dniu 2025 roku. Na kolejny rok życzę wszelkiej pomyślności, udanych inwestycji, tradycyjnie trafnych decyzji nawozowych oraz możliwie mało stresów dla Państwa i roślin.
Jarosław Potarzycki
Data ostatniej aktualizacji: 31 grudnia 2025