EKSPERT RADZI

Magnez z nawozu nie tylko dla roślin


Systematyczne wzbogacanie diety człowieka w magnez to nie tylko moda, lecz także rekomendacja lekarzy. Nie ma drugiego pierwiastka o tak szerokim spectrum działania na każdy żywy organizm. Bez zbytniej przesady można powiedzieć, że magnez jest wszechobecny i niezbędny w całym łańcuchu troficznym. Choć dla niektórych może to być trudne do zaakceptowania, trzeba mieć świadomość, że włączając składnik w pierwszym ogniwie tego łańcucha czyli wprowadzając do gleby, dokonujemy suplementacji żywności tym pierwiastkiem. Tym bardziej, że jak pokazują badania, przyswajalność magnezu z naturalnych produktów żywnościowych jest najczęściej wyraźnie większa niż z niektórych suplementów dostępnych w aptekach, o szeroko pojętej profilaktyce nie wspominając.

Zacznijmy od końca

Bez względu na przyzwyczajenia żywieniowe musimy przyjąć, że wszystko rozpoczyna się od gleby i bez znaczenia jest to czy jesteśmy wegetarianami czy nie. Schemat zamieszczony na rycinie 1 stanowi pewne uproszczenie, ponieważ nie uwzględnia rozpraszania składnika poza agroekosystem. Oczywistym jest, że dany pierwiastek może być włączony w obieg z pominięciem gleby (pasza treściwa, dolistna aplikacja nawozu), lecz nie zmienia to faktu, że głównym źródłem pozostaje gleba.

Rycina 1. Uproszczony obieg magnezu w łańcuchu troficznym – schemat

Zaczynając rozważania na temat magnezu od końcowego ogniwa łańcucha troficznego (człowieka, choć dyskusyjna jest kwestia czy rzeczywiście tak jest) zwróćmy najpierw uwagę na skutki jakie może wywołać nawet niewielki niedobór tego pierwiastka (ryc. 2). Lekarze twierdzą, że bardzo wiele osób cierpi z powodu zaburzeń w gospodarce magnezem, często nie zdając sobie sprawy z powagi problemu.

Rycina 2. Skutki niedoboru magnezu w organizmie człowieka – opracowanie własne w oparciu o dane różnych autorów. Źródło clipartów: ©www.ClipProject.Info

Odpowiednie zbilansowanie magnezu jest szczególnie ważne dla kobiet w ciąży, a także u osób pracujących fizycznie, uprawiających sport, poddanych silnemu stresowi. Można więc zapytać retorycznie – kto z nas nie jest poddany silnemu stresowi?

Bardzo dużo magnezu zawiera kakao (ponad 400 mg / 100 g), wartościowe pod tym względem są także orzechy (nerkowce i orzeszki ziemne, odpowiednio 267 i 150 mg / 100g). W tabeli 1 zamieszczono przybliżone zawartości magnezu w wybranych produktach żywnościowych.

Tabela 1. Magnez w żywności – opracowanie własne w oparciu o dane różnych autorów

Potem zwierzęta

Zwierzęta nie akumulują magnezu na zapas, w nadmiarze. Wbrew pozorom to bardzo ważna informacja, ponieważ oznacza, że konieczne jest systematyczne dostarczanie tego składnika w paszy, w całym okresie użytkowania runi. Wykorzystanie magnezu z paszy objętościowej przez bydło, zależnie od wieku i masy, a także kierunku użytkowania waha się w szerokich zakresach wnosząc średnio 30%, lecz w optymalnych warunkach może przekraczać 40%. Istnieje zależność zgodnie z którą dużej zawartości potasu i wapnia towarzyszy zwykle mniejsza koncentracja magnezu w paszy. Dlatego tak ważna jest kontrola zawartości potasu w runi, odniesiona do ustalenia odpowiedniej dawki nawozów zawierających potas oraz do skarmiania paszą w odpowiednim stadium rozwojowym. Regułą jest, że zawartość potasu w młodych roślinach kształtuje się na wysokim poziomie (3-4% K w s.m.), co sprawia, że po podaniu takiej paszy może wystąpić znaczące pogorszenie stanu zdrowia bydła. Wynika to z relacji między kationami. Jednym ze skutków nadmiernego rozszerzenia relacji równoważnikowej K:(Ca+Mg) jest choroba zwana tężyczką pastwiskową. Choroba ta może przebiegać w różnych postaciach klinicznych: ostrej, podostrej i przewlekłej, lecz także bezobjawowej. Postawienie rozpoznania w zaawansowanych stadiach chorobowych jest stosunkowo łatwe (odłączenie od stada,  skurcze różnych partii ciała, sztywne poruszanie się, szczękościsk, zarzucanie głowy na grzbiet lub na bok). Innymi objawami są skurcze mięśni szyi, łopatek i kończyn, a także przewracanie się i zaleganie zwierząt, występujące trudności w podnoszeniu się i poruszaniu oraz duszność. Przebieg postaci przewlekłej nie już tak jednoznaczny ponieważ zwierzęta zapadają na inne choroby, w tym także takie, które wcześniej nie występowały w stadzie (zapalenia wymion, macicy, problemy z racicami – zanokcica). Konsekwencją tężyczki jest spadek produkcji i pogorszenie jakości mleka. Poza tym niedobór magnezu zwany hipomagnezemią prowadzi do zwapnienia mięśni, ogólnego pobudzenia zwierząt, a u bydła wpływa negatywnie na funkcjonowanie mikroflory żwacza. Następuje więc znaczne ograniczenie przyswajania składników pokarmowych z paszy.

Warto wiedzieć, że wykorzystanie magnezu (Mg) z paszy jest większe gdy wzrasta koncentracja sodu (Na) w tkankach roślinnych. Niedobór Na w organizmie krowy powoduje większe wydalanie Mg z moczem. Zatem deficyt sodu potęguje jednocześnie niedobór magnezu. Konieczne jest więc odpowiednie zbilansowanie obu składnikach w nawozach stosowanych na trwałych użytkach zielonych, a także używanie lizawek solnych.

Teraz rośliny

Dobra jakościowo pasza objętościowa powinna zawierać nie mniej niż 0,2% s.m. magnezu. Trawy z naturalnych zbiorowisk rzadko osiągają ten poziom, choć ta grupa roślin wykazuje duże zróżnicowanie zakresów, co pokazuje tabela 2. Zdecydowanie większą zdolność do akumulacji magnezu posiadają bobowate (koniczyna, lucerna), lecz to wiąże się z kolei z większymi potrzebami nawozowymi względem magnezu.

Tabela 2. Zawartość magnezu w roślinności łąkowej i pastwiskowej (źródło: Grzebisz i Härdter, ISBN 3-9801577-6-8)

W użytkowaniu TUZ należy przyjąć zasadę, że im więcej w runi roślin bobowatych, tym większy dopływ magnezu w paszy – pod warunkiem dostarczania tego składnika z nawozami. Z literatury przedmiotu wynika, że zawartość magnezu w runi wzrasta w kolejnych odrostach. Jest to więc przesłanka do systematycznego stosowania nawozów magnezowych, po to by zapewnić odpowiednią podaż składnika w całym sezonie wegetacyjnym. Pamiętając, że większość nośników magnezu zawiera w swoim składzie siarkę, uzupełniamy w ten sposób zasobność gleby w dwa kontrolery efektywności azotu (Mg i S). Możemy zatem spodziewać się:

  1. większej zawartości magnezu i siarki w paszy (= suplementacja),
  2. wzrostu produktywności użytku, wynikającego ze stymulowania bieżącej fotosyntezy (= biomasa),
  3. większej zawartości białka w roślinach (= jakość),
  4. zwiększenia odporności roślin na czynniki stresowe (abiotyczne – rola magnezu w kształtowaniu systemu korzeniowego oraz biotyczne – rola siarki w odporności na choroby grzybowe)

Gleba

W Polsce przeważają gleby lekkie, z natury ubogie w magnez. Na tle innych państw europejskich polskie gleby uznawane są za wyczerpane z magnezu, a problem ten dotyczy zarówno warstwy powierzchniowej (ornej) jak i podornej – dominujący niebieski kolor na mapach, zamieszczonych na rycinie 3. Duża przepuszczalność gleb generująca straty magnezu na drodze wymywania jest kolejną przesłanką do systematycznego dostarczania magnezu, zwłaszcza roślinom z użytków na glebach mineralnych.

Rycina 3. Zawartość magnezu w glebach europejskich (źródło: http://weppi.gtk.fi/publ/foregsatlas/maps_table.php)

Jak to zrobić

Rośliny uprawne pobierają magnez z prądem transpiracyjnym, co z kolei sprawia, że efektywne przyswajanie magnezu wymaga odpowiednich zasobów wody w glebie, a z tym jak wiadomo w ostatnich latach jest duży problem. Stąd warto rozważyć stosowanie siarczanów magnezu w taki sposób, aby wykorzystać zapasy wody glebowej, zgromadzone zimą i na przedwiośniu – zakładam optymistycznie, że jakieś zapasy się pojawią. Chodzi o to, żeby rośliny wznawiając wegetację miały do dyspozycji magnez. Przypomnę tylko, że podczas wiosennego startu rośliny potrzebują energii (kwestia dostępności fosforu), której uwalnienie z ATP jest warunkowane między innymi przez magnez. Innym niemiej ważnym efektem stosowania magnezu jest wzrost szybkości pobierania azotu. Dokonując wyboru nawozu azotowego proponuję zwrócić uwagę na formę chemiczną, ze względu na antagonizm jonów amonowych z magnezem NH4+ –> Mg2+. Dotyczy to więc nawozów amonowych i/lub mocznika, stosowanych zwłaszcza w okresie chłodnej wiosny.

Wybór nawozów z firmy LUVENA S.A., które można polecić do nawożenia trwałych użytków zielonych, z myślą o dostarczeniu magnezu, jest spory. Wystarczy przyjrzeć się składom chemicznym nawozów z grupy Luboplon i nie tylko. Myślę, że bardzo dobrym wyborem będzie nowość czyli LUBOPLON MAG-MAKS (ryc. 4).

Rycina 4. Nowy siarczan magnezu z LUVENA S.A.

Pod względem chemicznym jest to siarczan magnezu, a to oznacza, że w granuli nawozowej znajdują się nie tylko kationy magnezowe, lecz także aniony siarczanowe, których rolę omówiliśmy w poprzednich akapitach.

O ile istnieje taka możliwość część planowanej dawki warto zastosować jeszcze jesienią, po to by przygotować rośliny na okres zimowego spoczynku. Patrząc na prognozy pogody można założyć przynajmniej częściową akumulację magnezu w roślinach w pierwszej połowie listopada, co jeszcze niedawno brzmiałoby jak niedorzeczność. Pozostałą część lub całą dawkę magnezu trzeba obligatoryjnie wysiać na przedwiośniu, z powodów, o których była mowa wyżej.  W słabszych stanowiskach zasadny jest wysiew nawozu w niewielkiej dawce także po zbiorze 2 pokosu lub po wypasie. Jest to nie tylko inwestycja nakierowana na pozyskanie odpowiedniej biomasy, lecz także w zdrowie zwierząt skarmianych paszą z użytku.


Ostatnio zmodyfikowany 4 listopada, 2020 o 23:03