EKSPERT RADZI

Nawożąc trwałe użytki zielone żywimy nie tylko rośliny…


Plan nawożenia trwałych użytków zielonych (TUZ) musi uwzględniać potrzeby pokarmowe runi – nie ma w tym stwierdzeniu nic nadzwyczajnego. Należy jednak pamiętać, że dostarczając składniki mineralne z nawozami wprowadzamy w łańcuch troficzny różne pierwiastki, które wpływają także na kondycję zwierząt, o produkcji mleka nie wspominając. Dlatego ostatni wpis w tym roku poświęcę bilansowaniu składników w paszy.

Zakładając, że problem bezpośredniego wpływu nawozów azotowych na wielkość biomasy i skład chemiczny runi nie budzi wątpliwości, w dalszych rozważaniach skupię się na stosowaniu pozostałych makroskładników. Od lat tłumaczę moim studentom, że bilansowanie nawożenia to kontrolowanie gospodarki azotem. Mówiąc wprost – każdy składnik spełnia w żywym organizmie ważne i bardzo specyficzne funkcje, co oznacza, że nie może być zastąpiony w tych funkcjach przez żaden inny. To jednak nie wszystko, ponieważ nie mniej ważną rolą makroskładników jest wpływ na procesy, które mają związek z metabolizmem azotu. Na TUZ procesy te musimy rozpatrywać zarówno w kontekście jakości paszy, jak i przemian związków azotowych zachodzących w organizmie zwierzęcym. Już teraz sygnalizuję, że wprowadzając w obieg określony składnik żywimy nie tylko roślinę i krowę, lecz także mikroflorę żwacza – z czego nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Pamiętajmy, że wartość pokarmowa paszy pozyskiwanej z trwałego użytku jest względnie niska, a wartościowym pokarmem staje się dopiero po przetworzeniu w żołądku przeżuwacza. Wypada w tym miejscu dokonać krótkiej powtórki z anatomii zwierząt. Żołądek krowy składa się z czterech części, które nazywają się: żwacz, czepiec, księgi i żołądek właściwy czyli trawieniec. W żwaczu mikroorganizmy dokonują degradacji węglowodanów z paszy objętościowej w procesie fermentacji. Warunkiem sprawnego przebiegu fermentacji jest odpowiednia wyjściowa zawartość białka surowego w roślinach, która z kolei jest kształtowana przez odpowiednie nawożenie trwałego użytku. Oprócz azotu nawożenie musi obejmować także wprowadzenie fosforu, potasu, wapnia, magnezu i siarki. Wytworzone w żwaczu wtórne białka powstałe na skutek aktywności enzymatycznej mikroorganizmów oraz inne produkty fermentacji są następnie trawione w trawieńcu i jelicie cienkim.

Aby pasza pochodząca bezpośrednio z łąki lub pastwiska była rzeczywiście wartościowa powinna charakteryzować się odpowiednim składem chemicznym, który pozwoli na efektywną pracę mikroflory żołądka. Biomasa taka – określmy ją mianem substratu – musi zatem spełniać kryteria wynikające z warunków rozkładu (przetwarzania) w żwaczu oraz powinna zapewniać dopływ składników pokarmowych w odpowiednich ilościach i proporcjach, po to by zapewnić potrzeby bytowe zwierzęcia. Zwykle podawane w literaturze optymalne przedziały zawartości składników w paszy uwzględniają oba przyjęte kryteria, są więc pewnym kompromisem.

Generalnie niezbędność głównych składników mineralnych dla roślin i zwierząt jest taka sama, a wyjątek pod tym względem stanowi sód (tab.1).

Tabela 1. Składniki mineralne w nawożeniu roślin i żywieniu zwierząt

Zawsze punktem wyjścia przy ustalaniu potrzeb nawożenia jest analiza chemiczna gleby, o czym była mowa już wielokrotnie we wcześniejszych wpisach. Wypada jednak przypomnieć, że jeśli stan zasobności gleby nie wymaga korekty dawkę nawozu określa się uwzględniając tak zwane pobranie jednostkowe. Są to ilości poszczególnych składników potrzebne na wytworzenie 1t świeżej masy (tab. 2).

Tabele 2. Pobranie jednostkowe składników przez rośliny użytków zielonych, kg/t świeżej masy

Spoglądając na powyższą tabelę zwróćmy uwagę na następujące kwestie:

  1. Podane zakresy są inne dla traw i bobowatych, ale wykazują też zróżnicowanie w ramach każdej z grup;
  2. Rośliny bobowate (motylkowe) asymilują azot z atmosfery, stąd wyraźnie mniejsze potrzeby stosowania nawozów azotowych – o ile w ogóle takie występują;
  3. W porównaniu z trawami, bobowate pobierają dużo więcej wapnia oraz wykazują silniejszą wrażliwość na niedobory fosforu. Nawet niewielki deficyt tych składników prowadzi do zaburzeń w zawiązywaniu brodawek korzeniowych i ich aktywności. W efekcie znacznie zmniejszy się efektywność wiązania azotu;
  4. Silny deficyt wapnia i fosforu może powodować wypadanie bobowatych z runi, co wiąże się z pogorszeniem wartości pokarmowej użytku;
  5. Na trwałych użytkach zielonych relacja K2O/P2O5 musi być szeroka. Jednak w zasobnym stanowisku dawki obu tych składników nie muszę w pełni pokrywać potrzeb pokarmowych roślin, gdyż trawy i bobowate rozwijając silny i głęboki system korzeniowy pobierają składniki także z podglebia (ryc. 1).

Rycina 1. Zasięg systemu korzeniowego traw i bobowatych (opracowano na podstawie danych różnych autorów)

Przejdźmy teraz do szczegółów. Poniżej przybliżę najważniejsze funkcje makroskładników z rozróżnieniem potrzeb roślin i zwierząt.

Fosfor

Najważniejszą funkcją plonotwórczą fosforu jest kontrola rozwoju korzeni. Rośliny odpowiednio zaopatrzone w ten składnik wykształcają rozległy i głęboki system korzeniowy, z dobrze rozwiniętą strefą włośnikową. Umożliwia to pobieranie wody i składników mineralnych z głębszych warstw profilu glebowego. W latach z niedoborem opadów rośliny z użytku odpowiednio nawożonego fosforem są więc odporniejsze na stres wodny. Fosfor odpowiada także za krzewienie traw. Niezależenie od gatunku aniony fosforowe wchodzą w skład związków energetycznych (na przykład ATP), co warunkuje szybki wzrost wynikający z aktywności metabolicznej w procesach fotosyntezy, oddychania i wiązania azotu (bobowate).

Znaczenie fosforu dla zwierząt zamieszczono na rycinie 2. Z punktu widzenia żywienia zwierząt optymalna zawartość fosforu w trawach waha się w przedziale 0,2 – 0,4% s.m., a w roślinach bobowatych 0,2 – 0,6% s.m., wykazując zmienność gatunkową i związaną ze stadium rozwojowym.

Rycina 2. Fosfor w żywieniu przeżuwaczy

Potas

Znaczenie potasu dla roślin można streścić w dwóch punktach: (i) optymalizacja gospodarki wodnej; (ii) zwiększenie odporności na działanie patogenów. Ponadto potas warunkuje funkcjonowanie wielu układów enzymatycznych, między innymi w procesie fotosyntezy. Kationy potasowe poprawiają zimotrwałość roślin, zwiększają efektywność przekształcania niebiałkowych form azotu w białka oraz odpowiadają za transport jonów w roślinie. Rośliny dobrze odżywione potasem wykształcają więcej źdźbeł wegetatywnych, o większej smakowitości.

Na rycinie 3 przedstawiono ważniejsze funkcje potasu w organizmie zwierzęcym. Zapotrzebowanie przeżuwaczy na potas zależy od wieku i warunków bytowych. Generalnie zakres zawartości potasu w paszy powinien zawierać się w przedziale 0,5 – 1,07% w s.m.

Rycina 3. Potas w żywieniu przeżuwaczy

Wapń

Wapń jest niedocenianym pierwiastkiem, zwłaszcza na trwałych użytkach zielonych. Pierwiastek ten odpowiada za rozwój systemu korzeniowego oraz stymuluje zawiązywanie i funkcjonowanie brodawek korzeniowych u roślin bobowatych. W porównaniu z trawami, bobowate i większość ziół zawierają kilkukrotnie więcej wapnia. W stanowiskach zakwaszonych korzenie roślin o dużej zawartości związków wapnia są mniej podatne na toksyczne działanie glinu. Znaczenie kationów Ca2+ należy rozpatrywać także w kontekście tworzenia fizycznych barier na powierzchni liści i źdźbeł/łodyg, co chroni rośliny przed wnikaniem patogenów. Co ciekawe w okresie wegetacji w odróżnieniu od azotu, fosforu i siarki, zawartość wapnia wzrasta wraz z wiekiem rośliny.

Ważniejsze funkcje wapnia w organizmie przeżuwacza przedstawia rycina 4. W tym kontekście warto zwrócić szczególna uwagę na znaczenie wapnia w kształtowaniu mleczności krów. Wynika to z przemian związków azotu w żwaczu, które z kolei zależą od obecności wapnia w paszy. Wartości krytyczne dla poszczególnych gatunków są jednak zróżnicowane. Przykładowo za optymalny poziom zawartości wapnia w życicy trwałej przyjmuje się przedział 0,4 – 0,5% Ca w s.m., a dla koniczyny białej wartości te wynoszą 0,25 – 0,30% w s.m.

Rycina 4. Wapń w żywieniu przeżuwaczy

Magnez

Jako centralny atom cząsteczki chlorofilu magnez kojarzony jest przede wszystkim z wydajnością fotosyntetyczną roślin. Liście roślin nawożonych magnezem mają większą powierzchnię, zawierają więcej węglowodanów i są bardziej smakowite. Ruń dobrze odżywiona magnezem w okresie wiosny szybciej pobiera i przemieszcza azot do młodszych organów. Poza tym magnez aktywuje reakcje związane z przemianami energetycznymi. Przyczynia się więc do produkcji dużej biomasy nadziemnej, zwykle bogatej w białko.

Znaczenie magnezu dla zwierząt przedstawiono na rycinie 5. Jak wynika z literatury zawartość magnezu w trawach kształtuje w bardzo szerokim zakresie wynoszącym 0,05 – 0,30% s.m., a w roślinach bobowatych 0,15 – 0,6% s.m. Dla dorosłego bydła dobra jakościowo pasza nie powinna zawierać mniej niż 0,2% Mg w suchej masie. Niestety, jak wynika z prowadzonych badań, dość duże odsetek polskich łąk i pastwisk nie spełnia tego kryterium. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele, lecz jedna z ważniejszych wynika z względnie dużej aplikacji potasu, przy braku nawożenia magnezem. Przypomnę, że duże stężenie potasu przy niewielkiej zawartości magnezu powoduje zbyt szeroką relację równoważnikową kationów 1-wartościowych do 2-wartościowych, co z kolei może być przyczyną zachorowań bydła na tężyczkę pastwiskową.

Rycina 5. Magnez w żywieniu przeżuwaczy

Siarka

Związki siarki w roślinach mają ogromne znaczenie w metabolizmie azotu. W efekcie pasza z łąki lub pastwiska odpowiednio nawożonego siarką zawiera mniej azotanów i azotynów, a więcej aminokwasów i białek. Siarka kontroluje syntezę chlorofilu zwiększając w ten sposób aktywność fotosyntetyczną liści. Warto podkreślić grzybobójcze i bakteriostatyczne działanie siarki – zdrowsze rośliny, to przecież lepsza ogólna kondycja zwierząt. Krytyczna, minimalna zawartość siarki w trawach wynosi 0,1%, a w bobowatych 0,25% w suchej masie.

Na rycinie 6 opisano najważniejsze funkcje siarki w organizmie zwierzęcym.

Rycina 6. Siarka w żywieniu przeżuwaczy

Dlaczego sód?

W świecie roślin sód jest określany jako pierwiastek działający korzystnie na rozwój roślin, co w praktyce sugeruje, że nie jest niezbędny do wzrostu roślin. To prawda. Jednak pierwiastek ten wpływa bardzo pozytywnie na wzrost traw. Generalnie w naszej strefie klimatycznej rośliny z TUZ wykazują częściej symptomy niedoboru niż nadmiaru sodu, a zakresy zawartości Na w paszach wahają się w bardzo szerokim przedziale (od 0,005 do 2% s.m.). Największą zawartość sodu stwierdza się zwykle w trawach pastwiskowych, a dalszej kolejności w koniczynie białej i kupkówce pospolitej. Względnie mało sodu zawiera tymotka łąkowa.

Znaczenie sodu dla zwierząt przedstawia rycina 7. W tym miejscu należy wyraźnie zaznaczyć, że w odróżnieniu od roślin, sód jest składnikiem niezbędnym dla przeżuwaczy.

Rycina 7. Sód w żywieniu przeżuwaczy

 Pytanie o nawóz….

W ofercie firmy Luvena znajduje się wiele nawozów, które z powodzeniem mogą być stosowane na trwałych użytkach zielonych. Zanim wskażę na nawóz opracowany specjalnie na TUZ zwracam uwagę (nie po raz pierwszy zresztą) na rozważenie zastosowania  nawozów z grupy Luboplon, celem wprowadzenia na trwały użytek składników drugoplanowych. Jak wynika z danych przedstawionych wyżej, siarka i magnez (ewentualnie wapń) mają ogromne znaczenie zarówno dla roślin jak i zwierząt.

Całą pulę makroskładników istotnych w metabolizmie azotu zawiera Lubofos na użytki zielone (ryc. 8). Z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to nawóz w pełni zbilansowany, gdyż w granuli nawozowej zawarte są wszystkie omówione wyżej składniki odpowiedzialne za pobieranie i metabolizm azotu czyli fosfor, potas, wapń, magnez, siarka i sód. W rekomendowanym produkcie uwzględniono także wyraźnie większe zapotrzebowanie roślin z trwałych użytków zielonych na potas niż na fosfor, stąd szeroka relacja K2O/P2O5. Formulacja chemiczna nawozu sprawia, że składniki będą systematycznie uwalniane z granuli nawozowej w całym sezonie wegetacyjnym.

Rycina 8. Nawóz rekomendowany na trwałe użytki zielone


Ostatnio zmodyfikowany 21 marca, 2018 o 11:42