EKSPERT RADZI

O przygotowaniach do walki i nowej serii


Z każdym dniem lutego grono producentów rolnych znajdujących się w blokach startowych będzie się zwiększać. To pewne. Choć z azotem trzeba będzie jeszcze poczekać, to o przygotowaniu roślin do walki o wodę i składniki mineralne należy myśleć już teraz. Zanim zajmiemy się przygotowaniami muszę się przyznać, że w ostatnich tygodniach firma LUVENA S.A. zaskoczyła nawet swojego eksperta. Przeglądając aktualną ofertę znalazłem nawóz OPTIPLON 4, którego nazwa wydała mi się zupełnie obca. Dopytałem i już wiem, że to pierwszy produkt z nowej serii nawozów oferowanych w Luboniu. W takiej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak przyjrzeć się temu nawozowi. Zrobimy to za chwilę. Najpierw jednak o wiosennym starcie.

Pisząc te słowa widzę za oknem dość dużo śniegu i to nie pierwszy raz tej zimy, a mieszkam w Wielkopolsce. Bez wątpienia tegoroczna zima jest inna niż ta rok temu, gdy praktycznie przez wszystkie zimowe miesiące, na przeważającym obszarze kraju, obserwowaliśmy pełzającą wegetację. Taki, a nie inny przebieg pogody, to z jednej strony zupełne zahamowanie aktywności roślin – to oczywiste, z drugiej przemieszczenie składników do głębszych warstw profilu glebowego. Nie powiem wymycie, lecz przemieszczenie. Składniki, które zostały przemieszczone nie są stracone, lecz będą mogły być wykorzystane później, gdy roślina rozbuduje odpowiednio duży system korzeniowy, by po nie sięgnąć.

Jak tylko warunki na to pozwolą powinniśmy zadbać o stworzenie roślinom komfortu żywieniowego jeszcze w lutym. W rzepaku ozimym obligatoryjnie powinna to być aplikacja siarczanu magnezu (jako związku chemicznego), ze względu na ogromne zapotrzebowanie tego gatunku na siarkę i rolę magnezu w uwalnianiu energii ze związków energetycznych (ATP) – w tym procesie magnez jest aktywatorem reakcji. Trudno nawet wyobrazić sobie jak duże zasoby energii potrzebne są do odbudowy biomasy rzepaku po zimie. Warto pamiętać, że energia jest niezbędna zarówno w samym procesie pobierania azotu, jak i transferze pobranych jonów do liści. Z tego powodu na przedwiośniu należy rozważyć zastosowanie LUBOPLONU MAG-MAKS. Im szybciej to zrobimy tym lepiej. Skoro mowa o transferze składników to bezwzględnie trzeba zwrócić uwagę na potas, którego znaczenie polega między innymi na współdziałaniu w transporcie jonów z korzeni, ale także związków organicznych z liści do korzeni. Mówiąc bardzo obrazowo – dzięki potasowi ruch w roślinie w obu kierunkach jest większy, a na szlakach komunikacyjnych czyli we floemie i ksylemie jest tłoczno. W efekcie sprawniej przebiegają: odbudowa/budowa rozety liściowej rzepaku oraz krzewienie zbóż. Wprawdzie termin pogłówny nie jest odpowiedni dla poprawy zasobności gleby w fosfor, lecz w sytuacji gdy z jakiś powodów zaniedbaliśmy sprawę powinniśmy naprawić ten błąd możliwe szybko, używając nośnika o bardzo dobrej rozpuszczalności (na przykład SUPERFOSFATU lub jednej z LUBOFOSEK). Przypomnę tylko, że tempo budowy biomasy nadziemnej po zimowym starcie roślin jest ściśle związane z podażą azotu, zwłaszcza w pierwszych 3 tygodniach. W tym okresie na plantacji rzepaku ozimego ustala się liczba rozgałęzień bocznych, która decyduje przecież o tym w jakich nastrojach będziemy latem. Skoro na azot trzeba jeszcze chwilę poczekać, to zróbmy wszystko, by gdy tylko stanie się dostępny roślina była gotowa do działania.

W tym miejscu może pojawić się wątpliwość: zadbaliśmy o nawożenie jesienią, wszystko jest w porządku, po co więc inwestować teraz w nawożenie?!. Jeśli rzeczywiście  zasobność gleby jest odpowiednia to z założenia nie trzeba ponosić niepotrzebnych nakładów na pełne nawożenie. Zachęcam jednak do zastanowienia się nad wprowadzeniem do gleby startowej dawki nawozu (potasowego lub wieloskładnikowego), zależnie od stanowiska, w ilości stanowiącej 15-30% potrzeb pokarmowych rośliny. Warto to zrobić z przyczyn, o których była mowa wcześniej, tym bardziej, że jak wynika z danych IMiGW, w niektórych regionach Polski w październiku spadło nawet 3-krotnie więcej deszczu niż w wieloleciu.

W lutym tematem numer jeden są oziminy, jednak już za chwilę będziemy myśleć o przygotowaniu pola pod rośliny jare. To dobry moment, by już teraz dokonać rozpoznania właściwości nowego nawozu.  OPTIPLON 4 – to granulowany nawóz wieloskładnikowy. Jak czytamy w ulotce, oprócz składników pierwszoplanowych (NPK) zawiera dodatkowo wapń i siarkę, a także mikroelementy czyli jest kompletny. Rozpatrując relacje ilościowe między składnikami należy zwrócić uwagę na kilka kwestii:

  1. Nawóz zawiera startową ilość azotu amonowego – formy, która jest dobrze wiązana w glebie (to ważna informacja w kontekście stosowania pod rośliny ozime i perspektywy dużych jesiennych opadów).
  2. Szeroka relacja potasu do fosforu (wynosząca dokładnie 2,14) spełnia wymagania pokarmowe większości roślin uprawnych. Co ważne, zdecydowanie częściej można spodziewać się problemów z zasobnością gleby w potas niż w fosfor, bo taka jest natura polskich gleb.
  3. W opisie nawozu mogą zastanawiać bardzo dokładnie rozpisane formy fosforu, ściślej ich rozpuszczalność w poszczególnych ekstrahentach. To oznacza obecność związków o różnej szybkości działania.
  4. Ustaliłem, że nowy nawóz zawiera różne nośniki siarki czyli trochę jak w przypadku fosforu, jest zróżnicowany pod względem szybkości uwalniania siarczanów.

Tyle w największym skrócie o nowym nawozie. To jednak nie wszystko. Zastanówmy się teraz nad tym, co napisano w punktach 3 i 4, odnośnie do fosforu i siarki. Warto postawić pytania o dynamikę pobierania fosforu i siarki oraz o fazy krytyczne czyli okresy w rozwoju rośliny, w których niedobór tych składników wywołuje największe skutki plonotwórcze.

Popatrzmy jak przebiegają krzywe dla dynamiki pobierania fosforu i siarki sporządzone dla kukurydzy, rzepaku ozimego i klasycznych zbóż (ryciny 1-3). Oba składniki podlegają określonym prawidłowościom, przy czym jak widać na zaznaczonych schematach występują także pewne różnice gatunkowe. Zacznijmy od kukurydzy – rośliny szczególnie wrażliwej na niedobór fosforu i to niezależnie od typu odmiany. Decydując się na uprawę odmian stay-green musimy założyć dużą aktywność systemu korzeniowego do końca wegetacji. Jak pokazuje rycina 1 kukurydza po kwitnieniu pobiera jeszcze około 50 i 60 % odpowiednio fosforu i siarki. Nie trudno zauważyć, że w całym sezonie wegetacyjnym „w ujęciu dynamicznym” fosfor wyprzedza siarkę. Odwrotna zależność występuje dla rzepaku, w którym dominantem jest siarka. Także w przypadku tego gatunku dość duże ilości fosforu i siarki są pobierane po kwitnieniu, stanowiąc około 30% całej puli składników. Z krzywych wyznaczonych dla klasycznych zbóż wynika, że w początkowym okresie wegetacji dynamika pobierania fosforu jest większa niż siarki, co jednak zmienia się krótko przed kłoszeniem. Po ukazaniu się kłosów pszenica ozima, w dobrych warunkach pobierze jeszcze około 25-30% ilości fosforu i siarki, potrzebnych na wyprodukowanie odpowiedniego plonu.

 

Rycina 1. Dynamika akumulacji (pobierania) fosforu i siarki przez kukurydzę, % w stosunku do całej puli pobranego składnika (opracowanie Jarosław Potarzycki)

Rycina 2. Dynamika akumulacji (pobierania) fosforu i siarki przez rzepak ozimy, % w stosunku do całej puli pobranego składnika (opracowanie Jarosław Potarzycki)

Rycina 3. Dynamika akumulacji (pobierania) fosforu i siarki przez zboża, % w stosunku do całej puli pobranego składnika (opracowanie Jarosław Potarzycki)

Choć w nauczaniu zdalnym egzekwowanie wiedzy jest – delikatnie mówiąc – skomplikowane, mam wielką nadzieję, że moi studenci wiedzą doskonale, że fosfor pod względem faz krytycznych jest wyjątkiem. Dla tego pierwiastka wyróżnia się bowiem dwie – oddalone w czasie – fazy krytyczne. To znaczy, że roślina jest szczególnie wrażliwa na niedobór na początku wegetacji (na starcie, gdy budowane są korzenie, co jest inwestycją na przyszłość) i pod koniec (gdy rozwijają się nasiona, ziarniaki, bulwy). Szczegóły przedstawiono na rycinach 4-6.

 

Rycina 4. Fazy krytyczne dla fosforu i konsekwencje niedoboru w kukurydzy (opracowanie Jarosław Potarzycki)

Rycina 5. Fazy krytyczne dla fosforu i konsekwencje niedoboru w rzepaku ozimym (opracowanie Jarosław Potarzycki)

Rycina 6. Fazy krytyczne dla fosforu i konsekwencje niedoboru w zbożach (opracowanie Jarosław Potarzycki)

Spostrzegawczy Czytelnik zauważył zapewne, że przedstawione powyżej ryciny nie są przypadkowe i mają związek z nawozem OPTIPLON 4, ale nie tylko z tym, lecz z każdym, który jest zróżnicowany pod względem form chemicznych. To ogromna zaleta takich nawozów, ponieważ uwzględnia fizjologię plonowania i chemizm pierwiastka w glebie. Pod tym względem fosfor jest szczególnie skomplikowany. Powolne i systematyczne uwalnianie fosforanów z granuli nawozowej jest zgodne nie tylko z potrzebami rośliny, lecz także pośrednio ogranicza pulę uwstecznionego fosforu. Można bowiem założyć, że aniony fosforanowe po uwolnieniu w późniejszych stadiach rozwojowych mają większe szanse na to, że będą pobrane przez roślinę zanim zdążą się całkowicie uwstecznić.