EKSPERT RADZI

Refleksje na koniec roku


Rok temu życzyłem Państwu dobrych decyzji nawozowych. Zdaję sobie sprawę z tego, że decyzje te nie zawsze były łatwe, ponieważ poza względami fizjologicznymi i technologicznymi (omawianymi systematycznie w Ekspert Radzi) istotny jest przecież rachunek ekonomiczny. Dlatego tak ważne są diagnostyka gleby i ustalenie realnego poziomu plonu. To wprawdzie tylko punkt wyjścia, lecz bez dobrego rozpoznania aktualnej sytuacji na polu nie zrobimy kolejnych kroków.

W styczniowym wpisie była o tym mowa w kontekście azotu, najważniejszego plonotwórczo, ale kosztownego składnika. Wymogi wynikające z określonych ekoschematów nie pozostawiają złudzeń – ocena zawartości azotu mineralnego w glebie czyli wykonanie testu Nmin będzie (często już jest) obligatoryjna. Warto więc już teraz przygotować się logistycznie do całej procedury pobierania próbek, aby w kolejnych krokach właściwie zaplanować strategię nawożenia azotem. Z mojego ubiegłorocznego doświadczenia laboratoryjnego wynika, że w lutym i na początku marca zainteresowanie rolników analizami było naprawdę spore, a wyniki nawet w jednym gospodarstwie bardzo zróżnicowane. W nadchodzącym roku, na przedwiośniu, wrócimy do tych zagadnień.

W lutym zajmowaliśmy się wsparciem dla rzepaku ozimego na starcie. Pojawiło się wówczas stwierdzenie: „w tym roku, odmiennie niż w latach poprzednich, (duża) wilgotność i temperatura gleby w pierwszych dniach marca (…) tworzą problem”. W grudniu tego roku odbyłem kilka spotkań z rolnikami. Być może z powodu warunków na przedwiośniu ubiegłego roku padły pytania o możliwości wsparcia roślin z myślą o wiosennej wegetacji już teraz. W wielu regionach Polski obecnie obserwujemy znaczny nadmiar wody w glebie, przy dodatnich temperaturach. Jeśli jednak warunki pozwolą na wjazd na pole możliwa jest aplikacja wszystkich składników (z wyjątkiem azotu). Im wcześniej to zrobimy, tym lepiej. Pula pierwiastków określanych mianem starterów jest duża, wśród których postawiłbym na potas (o ile przegapiliśmy przedsiewny termin), a w dalszej kolejności na magnez i siarkę.

Tradycyjnie przed siewem kukurydzy zajęliśmy się efektywną gospodarką azotem przez ten wymagający gatunek. Mowa była między innymi o stworzeniu komfortu dla rozwoju korzeni i inwestycji w cynk. Zwróciłem także uwagę na uwzględnienie w planie nawozowymi ilości azotu uwalnianego z zasobów glebowych w okresie lata, a te mogą całkiem duże.

W kolejnym miesiącu szczegółowo omówiliśmy rolę mikroorganizmów w pozyskiwaniu azotu z atmosfery. Dokonaliśmy podziału mikroorganizmów określanych jako diazotrofy na grupy, zależnie od miejsca bytowania (ryc. 1). Wspólnym mianownikiem dla funkcjonowania mikrobów jest kompleks nitrogenaza. Kolejnym krokiem było omówienie roli zbilansowania składników z myślą o efektywnej pracy mikroorganizmów. Z tych rozważań jednoznacznie wynika konieczność dostarczenia określonych składników mineralnych. Podsumowaniem jest rycina 2.

Rycina 1. Grupy bakterii wiążących azot atmosferyczny

Rycina 2. Składniki mineralne niezbędne do efektywnego wiązania azotu przez bakterie (opracowanie Potarzycki); wykorzystane grafiki roślin pobrane ze strony https://pl.dreamstime.com

Była też mowa o siarce w nawozach, lecz w powiązaniu z różnymi źródłami tego składnika. O ile w przeszłości można było liczyć na dopływ ditlenku siarki z atmosfery, to obecnie depozycja tego związku nie przekracza kilku kilogramów na 1 ha (w przeliczeniu na S). To tylko jedna z przesłanek do zwrócenia uwagi na ten pierwiastek. Inną, są wzrastające potrzeby pokarmowe, nie tylko rzepaku ozimego, lecz także innych roślin. Wynika to ze wzrastającego potencjału plonotwórczego współczesnych odmian oraz wpływu na metabolizm azotu.

Warto pamiętać, że żywić wapniem nie zawsze znaczy wapnować. W Polsce jest to bardzo poważny problem, podnoszony zresztą od niedawna. Jak wynika z tekstu zamieszczonego w czerwcu, niedobory (w tym także utajone) wynikają ze specyfiki skał macierzystych, z których wytworzona jest większość polskich gleb. Tych, którzy nie zrobili tego wcześniej, zachęcam do przeczytania tekstu. Szczególnie istotne jest zrozumienie dlaczego wapń jest ważny dla rośliny i na czym polega wpływ tego składnika na metabolizm rośliny. Warto też zwrócić uwagę, że wapń przemieszcza się w roślinie inaczej nie większość makroskładników. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, jak duże ilości wapnia akumulują rośliny celem wyprodukowania jednostki plonu. Na koniec tego akapitu przypomnienie, że prawie wszystkie nawozy z firmy LUVENA zawierają wapń.

W pełni lata była mowa o wykorzystaniu potencjału plonotwórczego rzepaku ozimego i spełnieniu potrzeb żywieniowych na cały, długi sezon wegetacyjny. Zajmowaliśmy się także składnikami na koniec lata i wiosenny start. Rozpatrywane były różne scenariusze działania, zależnie od stanu zasobności gleby. Dużą część tekstu poświęcono trwałym użytkom zielonym i strategii nawożenia fosforem i potasem, z uwzględnieniem struktury runi.

Bardzo ważnym zagadnieniem jest współdziałanie nawozów mineralnych z naturalnymi i organicznymi. Tematy te są bardzo często poruszane na spotkaniach z producentami rolnymi. Duże zainteresowanie tą grupą nawozów wynika także z idei rolnictwa węglowego. Warto sięgnąć do tego teksu także po to, by lepiej zrozumieć na czym polega tzw. efekt próchniczny związany z dostępnością fosforu z nawozów mineralnych i zasobów glebowych.

W mijającym roku znajdą Państwo także wpis na temat badań okresowych roślin i o tym, co tak naprawdę pokazują. Tam też umieszczono klucz, który pomoże w diagnozowaniu objawów niedoboru konkretnego składnika oraz przedstawiono wartości krytyczne dla poszczególnych pierwiastków w organach wskaźnikowych pszenicy ozimej i kukurydzy.

W następnym miesiącu było dość obszernie o fortyfikacji żywności. Myślę, że nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego jak silny jest związek między nawożeniem a jakością produktów żywnościowych. W artykule podałem kilka przykładów, z których wynika w jaki sposób aplikowane składniki pokarmowe mogą wzbogacić produkty spożywcze lub ograniczyć negatywne skutki stosowania innych pierwiastków. Pamiętajmy, że rozważne stosowanie nawozów może w znacznym stopniu przyczynić się do poprawy naszego funkcjonowania. Myślę, że tekst może zainteresować nie tylko rolników.

Jakie warunki wilgotnościowe?

W kończącym się roku warunki wilgotnościowe wykazywały dużą zmienność. Na przedwiośniu spadło więcej deszczu niż w wieloleciu. Jak wynika z danych IMiGW w lutym na przeważającym obszarze kraju (ponad 90% powierzchni) odnotowane opady stanowiły około 150% średniej wieloletniej. Zapasy wody w glebie względnie szybko się jednak skończyły, ponieważ w miesiącach wiosennych opady deszczu był znacznie poniżej średniej wieloletniej (jasnobrązowy obszar na mapie, ryc. 3). W okresie lata w zachodniej części kraju rośliny pozostające w pełni wegetacji miały bardzo dobre warunki wilgotnościowe. Odmiennie sytuacja wyglądała w województwach centralnych i wschodnich (ryc. 3, mapa p prawej stronie). Zastanówmy się więc jak w tych warunkach kształtował się potencjał plonotwórczy ważniejszych roślin uprawnych.

Rycina 3. Anomalia sumy opadu w okresie wiosny i lata roku 2023; 100% oznacza średnia wieloletnią z lat 1991-2020; źródło: IMiGW

Jaki potencjał?

Oczywistym jest, że warunki prowadzenia produkcji roślinnej są zróżnicowane nie tylko w skali regionu, lecz nawet w obrębie gospodarstwa. Różny jest także potencjał poszczególnych odmian. Uważam jednak, że warto analizować dane dostarczane każdego roku przez COBORU. W ten sposób można skonfrontować rzeczywiste efekty uzyskane w danym gospodarstwie z potencjałem wyznaczonym przez wspomnianą instytucję. Sceptykom odpowiem, że doświadczenia COBORU prowadzone są przecież w tych samych warunkach meteorologicznych, w różnych regionach kraju.

Średni plon wzorca pszenicy ozimej, w warunkach wysokiego poziomu agrotechniki, kształtował się na poziomie 11 t/ha i był większy o 1 t/ha w stosunku do średniej z ostatnich 5 lat. Należy zauważyć, że różnica między plonem uzyskanym w wariantach a1 i a2 wyniosła 10% (ryc. 4). Gdyby przeanalizować trendy dla plonów pszenicy w latach 2019 – 2023 okaże się, że były one dodatnie, przy czym zależność ta była silniejsza gdy wdrożono wysoki poziom zabiegów agrotechnicznych (większa wartość współczynnika determinacji na ryc. 5). To oznacza, że potencjał testowanych odmian był silnie powiązany z agrotechniką.

Rycina 4. Plony pszenicy ozimej wyznaczone przez COBORU (poziom wzorca) zależenie od poziomu agrotechniki; a1 – przeciętny poziom agrotechniki; a2 – wysoki poziom agrotechniki (zwiększone nawożenie azotowe, dolistne preparaty wieloskładnikowe, ochrona przed wyleganiem i chorobami)

Rycina 5. Trendy plonów pszenicy ozimej w ostatnich latach. Opracowanie własne na podstawie danych COBORU; a1 – przeciętny poziom agrotechniki; a2 – wysoki poziom agrotechniki (zwiększone nawożenie azotowe, dolistne preparaty wieloskładnikowe, ochrona przed wyleganiem i chorobami)

Odmiennie jak miało to miejsce w przypadku formy ozimej, pszenica jara w roku 2023 plonowała poniżej średniej z ostatnich lat, a wpływ poziomu agrotechniki na plon wyniósł 12% (tab. 6). Z kolei jęczmień jary plonował na poziomie średniej 5-letniej (tab. 7).

Rycina 6. Plony pszenicy jarej wyznaczone przez COBORU (poziom wzorca) zależenie od poziomu agrotechniki; a1 – przeciętny poziom agrotechniki; a2 – wysoki poziom agrotechniki (zwiększone nawożenie azotowe, dolistne preparaty wieloskładnikowe, ochrona przed wyleganiem i chorobami)

Rycina 7. Plony jęczmienia jarego wyznaczone przez COBORU (poziom wzorca) zależenie od poziomu agrotechniki; a1 – przeciętny poziom agrotechniki; a2 – wysoki poziom agrotechniki (zwiększone nawożenie azotowe, dolistne preparaty wieloskładnikowe, ochrona przed wyleganiem i chorobami)

Dla kukurydzy ziarnowej poziom plonu wzorca wynosił 12,34 i 13,6 t/ha, odpowiednio dla odmian średniowczesnych i średniopóźnych (ryc. 8). W obu grupach odmianowych były to wartości większe od średniej z lat 2018 – 2023, przy czym dla odmian średniopóźnych wzrost ten wyniósł ponad 1 t/ha.

Rycina 8. Plony ziarna kukurydzy wyznaczone przez COBORU (poziom wzorca)

Plony soi w ostatnich latach kształtowały się na względnie stałym poziomie. W sezonie wegetacyjnym 2023 wyznaczony poziom wzorca to 3,94 t/ha – był o 17% większy w porównaniu z wieloleciem (ryc. 9). W tym kontekście istotne jest wskazanie różnic wynikających z warunków meteorologicznych (i innych), co uwzględniono na rycinie 10. Średni plon wyznaczony w doświadczeniach COBORU w regionie południowym kształtował się na poziomie nieco poniżej 5 t/ha.

Rycina 9. Plony nasion soi wyznaczone przez COBORU (poziom wzorca) dla odmian średniowczesnych i średniopóźnych

Rycina 10. Plony nasion soi w roku 2023 wyznaczone przez COBORU (poziom wzorca) w poszczególnych regionach dla odmian średniowczesnych i średniopóźnych; PN – północny (woj. zachodniopomorskie, pomorskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie), CN – centralny (woj. lubuskie, wielkopolskie, kujawsko-pomorskie, łódzkie, mazowieckie, lubelskie), PD – południowy (woj. dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie, świętokrzyskie, podkarpackie)

Jak zwykle w Sylwestra życzę Państwu wielu powodów do optymizmu – tak w życiu prywatnym jak i w zawodowym – a w kolejnym sezonie wegetacyjnym sukcesów w produkcji roślinnej, w osiągnięciu których będę starał się być wsparciem. Zapraszam do Porad Eksperta w nowym roku.


Data ostatniej aktualizacji: 30 grudnia 2023