EKSPERT RADZI

Uruchomić potencjał na przedwiośniu


W wielu regionach kraju wjazd na pole jest niemożliwy, a sytuacja taka może jeszcze potrwać od kliku do kilkunastu dni. Na szczęście prognozy pogody są pod tym względem dość optymistyczne, nie przewiduje się silnych opadów przy dodatnich temperaturach. W tym roku oziminy wchodzą w wiosenny start w złej kondycji. Szczególnie dużo problemów występuje na plantacjach rzepaku ozimego, gdzie konieczna jest nie tylko odbudowa rozety liściowej, lecz także regeneracja korzeni, których zasięg i sprawność fizjologiczna są ograniczone.

Podaż azotu w poszczególnych gospodarstwach znajduje się na różnych etapach, zależnie od regionu i specyfiki gleb. Ważne aby dostarczyć roślinom przynajmniej część azotu w formie azotanowej czyli N-NO3. Wynika to ze specyfiki anionów azotanowych, które: (1) sprawnie przemieszczają się w kierunku korzenia obejmując względnie dużą strefę wokół i w samej roślinie, (2) działają synergistycznie (stymulująco) na pobieranie kationów (magnezu, wapnia, potasu, cynku i innych) oraz (3) pobudzają gospodarkę hormonalną roślin. Można wybrać klasyczny azotan amonu (NH4NO3) „solo” lub z tak zwanymi wypełniaczami (NH4NO3 + Mg lub NH4NO3 + CaMg lub NH4NO3 + CaMg + S). Ciekawym rozwiązaniem jest także nawóz od lat obecny na polskim rynku będący mieszaniną dwóch nośników azotu: NH4NO3 + NH4(SO4)2. Obecność składników drugoplanowych w granuli nawozu azotowego jest nie do przecenienia i ma znaczenie w pierwszych tygodniach po aplikacji, ściślej po pobraniu. To rozróżnienie jest wbrew pozorom bardzo ważne. Wilgotność gleb w tym roku jest ponadprzeciętna, to jasne. Z pewnością wystarczy do stopniowego rozpuszczania granuli na powierzchni gleby i powstania zawiesiny w miejscu aplikacji. Konieczna jest jeszcze migracja jonów w strefę odziaływania korzeni (ryzosferę), a to wiąże się z kolejnym opadem.

Bez względu na skład chemiczny nawozu azotowego rekomenduję na przedwiośniu dodatkową podaż siarki i magnezu nie tylko w rzepaku ozimym (co od lat jest standardem), ale także w zbożach i na trwałych użytkach zielonych (TUZ). W tym roku rośliny potrzebują szczególnie dużego wsparcia. Patrząc na organy roślinne z pewnością zwrócimy uwagę na zmasakrowane tkanki powierzchniowe. Odbudowa tych struktur wymaga dostarczenia składników odpowiedzialnych za syntezę i stabilność tkanek łącznych (wapń, bor, krzem). W ubiegłym miesiącu zwróciliśmy także uwagę na potas i jego dodatnią rolę w regeneracji uszkodzeń/zranień. Kluczowa jest duża aktywność metaboliczna rośliny. Potrzebna do tego energia zmagazynowana jest w adenozynotrifosforanie określanym jako ATP.  Sumaryczna ilość wiązań energetycznych w roślinie zależna jest od stanu zaopatrzenia w fosfor. Warunkiem uruchomienia zasobów energetycznych jest obecność kationów Mg2+. Jednak sprowadzenie znaczenia magnezu tylko do uwalniania energii byłoby dużym uproszczeniem. Przyjrzyjmy się więc roli tego składnika na poszczególnych etapach wzrostu:

  1. Sterowanie zasobami energetycznymi rośliny – faza wegetatywna, lecz szczególne znaczenie podczas wiosennego startu;
  2. Kontrola sprawnego przebiegu fotosyntezy (Mg jako centralny atom chlorofilu + funkcjonowanie enzymu RuBisCO w pierwszym etapie wiązania dwutlenku węgla) – cały okres „zieloności” roślin
  3. Załadunek floemu. Jony i asymilaty transportowane są w roślinie we wiązkach przewodzących (określanych jako floem) dwukierunkowo, to znaczy z korzenia do liści i łodyg, ale także asymilatów z liści do regenerujących się i systematycznie rozwijanych korzeni. Głównym transporterem jest potas, lecz to magnez kontroluje powstanie specyficznych kompleksów, które są przemieszczane – cały sezon wegetacyjny
  4. Transport asymilatów z liści i łodyg do organów użytkowych (kłosów, kolb, łuszczyn, strąków i in.). Przy okazji przypomnienie, że liście flagowe zbóż optymalnie zaopatrzone w magnezu pozostają intensywnie zielone nawet 2-3 tygodnie po kwitnieniu, co oznacza, że nalewanie ziarna trwa dłużej (większa MTZ i więcej białka) – faza generatywna.

Jak zaznaczono wcześniej ważna jest szybka podaż magnezu na przedwiośniu (znaczenie nawozów azotowych z magnezem), ewentualnie innych zastosowanych późną jesienią lub zimą. W świetle przedstawionych wyżej danych istotne jest dostarczenie większych ilości magnezu z myślą o późniejszych stadiach rozwojowych. Jeśli założymy aplikację doglebową będą to siarczany magnezu, obecne w wielu produktach. Z oferty firmy LUVENA warto wybrać LUBOPLON MAG-MAKS. Z dawką 200 kg tego nawozu wprowadzimy do gleby 20 kg Mg (40 kg MgO) i 28 kg S (70 kg SO3). Jeśli w rzepaku ozimym nie zastosowano wcześniej siarki, rekomendowany nawóz należy zastosować najwcześniej jak to możliwe w dawce 400 kg nawozu/ha. W tym miejscu warto przywołać dane odnoszące się do pobrania jednostkowego (tab. 1.)

Tabela 1. Pobranie jednostkowe magnezu i siarki, kg/t (plon główny + poboczny)

Anionem towarzyszącym magnezowi jest siarka. Znaczenie tego składnika jest wielokierunkowe. Na przedwiośniu siarka z pewnością przyczyni się do zwiększenia szybkości pobierania, transportu i wbudowywania pobranych azotanów i kationów amonowych w strukturę aminokwasów, później białek. Warto pamiętać, że od obecności siarki zależy synteza chlorofilu oraz wydajność fotosyntezy (obecność w ferredoksynie). Efektem jest zwiększenie efektywności nawożenia azotem (ryc. 1). W całym sezonie wegetacyjnym siarka wykazuje działanie grzybobójcze i bakteriostatyczne, co oznacza, że rośliny są odporniejsze na stres biotyczny. Tej wiosny ze względu na przerwania tkanek okrywających stanowiących wrota dla patogenów ta funkcja siarki może okazać się szczególnie ważna.

Rycina 1. Rola siarki w kształtowaniu gospodarki azotu pszenicy (opracowanie Potarzycki; na podstawie Sai i in. 2024)

Doglebowe wprowadzenie siarczanu magnezu wykonane w najbliższych dniach, przy założeniu opadu po aplikacji, z pewnością nie będzie spóźnione. Należy pamiętać, że duże ilości siarki rośliny ozime pobierają jeszcze po kwitnieniu. W przypadku magnezu akumulacja przez pszenicę ozimą i rzepak ozimy wyniesie około 35% całkowitego pobrania. Dla siarki wartości te kształtują się na poziomie od 30% (rzepak) do 40% (pszenica) – ryc. 2 i 3.

Rycina 2. Dynamika akumulacji makroskładników przez rzepak ozimy, % (opracowanie Potarzycki)

Rycina 3. Dynamika akumulacji makroskładników przez pszenicę ozimą, % (opracowanie Potarzycki)

W odbudowie uszkodzonych tkanek roślinnych na pewno pomogą wapń i krzem. Zacznijmy od wapnia. Generalnie polskie gleby są ubogie w wapń. Stwierdzenie to dotyczy także większości gleb o uregulowanym odczynie. Stąd postulat aplikacji wapnia celem poprawy stanu zaopatrzenia w ten niedoceniany składnik. Nie chodzi oczywiście o wapnowanie gleb obojętnych, lecz dostarczenie wapnia z innymi nawozami. Jak napisano na początku, może pomóc obecność Ca w nawozach azotowych (ewentualnie fosforowych i wieloskładnikowych – o ile były stosowane na przedwiośniu). Jednak nie zawsze będzie to rozwiązanie kończące problem wapnia. Wynika to z faktu, że rośliny uprawne w razie deficytu nie potrafią wycofać wapnia ze starszych liści do młodszych. Dlatego na plantacjach rzepaku ozimego, który wykazuje ponadprzeciętne zapotrzebowanie na wapń (50 – 55 kg Ca na 1t plonu – tab. 2) warto rozważyć aplikację tego składnika, zwłaszcza w glebach lekkich. Należy przypomnieć o obecności wapnia w ścianie komórkowej i strukturach na powierzchni liści, a w przypadku rzepaku szyjki korzeniowej. Jednym z rozwiązań może być wysiew LUBOPLONU CAL-MAG. Z tym nawozem wprowadzimy do gleby także magnez i siarkę. W dłuższej perspektywie dodatnie działanie tego nawozu ujawni się w postaci poprawy struktury gleby (wapń skleja agregaty glebowe).

Tabela 2. Pobranie jednostkowe wapnia, kg Ca/t (plon główny + poboczny)

Producenci rolni uprawiający buraki cukrowe przyzwyczajeni są do stosowania preparatów z krzemem. Rola tego składnika – definiowanego jak korzystny – w pierwszej kolejności dotyczy syntezy tkanek okrywających (ligniny i inne związki), co odnosi się nie tylko do sztywnego pokroju roślin, lecz także do ochrony przed patogenami i racjonalnej gospodarki wodnej – ryc. 4. To jednak nie wszystko. Krzem odpowiada także za stabilność chloroplastów kształtując produkcję asymilatów, które później są transportowane do organów użytkowych (ziarniaków, nasion). Dolistna aplikacja krzemu powinna być wykonana w pierwszej kolejności w rzepaku, nieco później w zbożach. Warunkiem koniecznymi są odpowiednia temperatura w czasie aplikacji, która w najcieplejszym momencie dnia nie powinna być mniejsza niż 10-12oC oraz w perspektywie kolejnych dni brak prognozowanych przymrozków.

Rycina 4. Krzem w tkankach powierzchniowych (opracowanie Potarzycki; na podstawie Feng Ma w Barker i Pilbeam – Handbook of Plant Nutrition, 2015)


Data ostatniej aktualizacji: 4 marca 2026